|
|
Matrix Reaktywacja
Druga część kultowego "Matrixa" została przyjęta przez krytyków dość chłodno. Obwiniano "Reaktywację" o obalenie kultu pierwszej Macierzy, wytykano słaby scenariusz. Rzeczywiście - prócz kilku bardzo ciekawych akcji - nie było w filmie nic zbytnio interesującego. Jednego jednak odmówić mu nie można - soundtrack do drugiej części "Matrixa" jest świetny. Album podzielony został na dwie części: pierwsza to brzmienia znanych artystów rockowych i elektronicznych, druga to muzyka ilustracyjna, służąca za tło do filmu. Pierwszy CD zaskoczył mnie już na samym początku. Rozpoczyna się on utworem modnej grupy Linkin Park pt. "Session." Nigdy nie byłem zbytnio przekonany do tego zespołu, jednak utwór zawarty na tym soundtracku jest świetny. Następnie lekki spadek - utwory Marylina Mansona i Roba Zombiego trochę odstają od reszty albumu. Dalej jednak do samego końca trzyma wysoki poziom. Spokojne dźwięki na początku (Rob Dougan, Deftones, Team Sleep) później zamieniają się na ostrą łomotaninę w wykonaniu takich grup jak Rage Against The Machine czy P.O.D. Na koniec trochę elektroniki, w tym odrobina gry na pianinie w kawałku Dave'a Matthewsa (remix Oakenfolda) "When The World Ends" (wspaniały utwór). Druga płyta to mieszanka klasycznej filmowej muzyki z housem, bądź trancem. Początek doskonale wprowadza nas w świat Matrixa, by w dalszych utworach posłuchać trochę orientalnych dźwięków (Juno Reactor - Tea House) jak i muzyki house (Juno Reactor - Mona Lisa Overdrive), bądź przepięknej suity stworzonej przez Dona Davisa (Reloaded Suite). Druga płyta, mimo odmiennej zawartości, również trzyma dobry poziom. Posumowując - jeśli lubisz ostre granie przerywane elektroniką (CD 1), bądź spokojniejsze, klimatyczne dźwięki (CD 2) - musisz mieć ten album! Ocena: 9/10
Autor recenzji:
Mateusz 'Koklet'
Łucyk |
|
|||||