|
|
Vanilla Sky
Świetna muzyka, która została nam zaserwowana podczas oglądania filmu „Vanilla Sky” sprawiła, że postanowiłem posłuchać soundtracku. Spodziewałem się naprawdę wiele, ale niestety płyta w pełni mnie nie usatysfakcjonowała. To, co jest największą wadą tego wydania, to ilość piosenek. Z naprawdę sporej ilości 47 utworów, jakie mieliśmy okazję słyszeć podczas oglądania filmu, na soundtracku znajdziemy tylko 17! O wiele bardziej preferowałbym wydanie tej muzyki na kilku płytach i zamieszczenie wszystkich piosenek. Utwory znajdujące się na płycie nie są ułożone w kolejności chronologicznej, nie występują tak jak w filmie. Dziwi też trochę ich dobór. Na płycie znajduje się np. świetny „Svenf-G-Englar”, rewelacyjnego zespołu Sigur Rós, ale jest on w czasie filmu słabo słyszalny i to tylko przez chwilę, więc zaskakujący jest fakt, że zamiast tej piosenki nie zamieszczono jakiegoś utworu bardziej charakterystycznego dla „Vanilla Sky”. Natomiast nie usłyszymy na płycie „One of us” Joan Osborne, które zapadało w pamięci po obejrzeniu dzieła Camerona Crowe’a. Brak tego utworu jest dla mnie sporym minusem omawianego soundtracku. Ogólnie jednak, to co dostajemy prezentuje wysoki poziom. Zaczyna się szybką, przyjemną dla ucha piosenką R.E.M. „All the right friends”. Później mamy hipnotyzujące wręcz „Everything In Its Right Place” Radiohead. Z ciekawszych utworów znajdujących się na płycie należałoby wymienić jeszcze „Solsbury Hill” Petera Gabriela, wspomniany przeze mnie wcześniej „Svenf-G-Englar” i „Where do I begin” The Chemical Brothers. Na krążku jest też piosenka przewodnia Paula McCartney'a, która na mnie jednak nie robi jakiegoś największego wrażenia. Podsumowując, płyta jest przyjemna w odbiorze. Na zdecydowaną większość piosenek nie można narzekać, a są też utwory rewelacyjne. Jednak brakuje mi tu reszty piosenek, które bardzo mi się podobały w czasie oglądania filmu. Dlatego soundtrack uważam za dobry, ale oczekiwania były o wiele większe. Ocena: 7/10
Autor recenzji:
Piotr 'Miodzio' Mudzo |
|
|||||