| |
|
Indiana Jones
 |
Bohater: Indiana Jones
Płeć: Mężczyzna
Wzrost: Wysoki
Odtwórca postaci: Harrison Ford
Filmy: "Indiana Jones i Poszukiwacze Zaginionej Arki", "Indiana
Jones i Świątynia Zagłady", "Indiana Jones i Ostatnia Krucjata"
Znaki szczególne: brak
Zawód: Archeolog
|
Rewolwer, kapelusz i bat. Z jakim bohaterem kojarzycie te przedmioty? Nie ma
dwóch odpowiedzi na to pytanie. Jest tylko jedna: Indiana Jones! Nic dziwnego,
że miłośnicy kina przygodowego uważają go za swojego ulubionego herosa. W końcu
gdyby nie Indy ten gatunek nie święciłby takich triumfów w latach 80. Ale na
szczęście wtedy George Lucas miał głowę pełną pomysłów. To w niej narodziła się
cała koncepcja na filmy z "Bondem archeologii". Ale ja zamierzam się skupić
wyłącznie na ich bohaterze.
Indiana
Jones, a właściwie Henry Jones jr. urodził się 1 VII 1899 roku. Przygoda od
samych początków była jego wielką miłością. Znał ją już jako kilkuletni chłopiec
i kochał jako nastolatek. Zawsze dużo podróżował. Z początku u boku ojca, a
później na własną rękę. Brał także udział w I Wojnie Światowej i rewolucji
bolszewickiej. W 1925 r. zakończył edukację i znalazł sobie ciepłą posadkę na
uniwersytecie w Londynie gdzie poznał swoją pierwszą żonę, Deidre. Zmarła ona
zaledwie kilka miesięcy po ślubie. Po kilku latach junior poszedł w ślady
seniora i został wykładowcą w Princetown. Niestety stracił tą pracę po kilku
latach, czego przyczyną był protest władz Hondurasu Brytyjskiego. Późniejszy
okres życia naszego bohatera ukazują filmy. A sporo nowych wątków do życiorysu
słynnego poszukiwacza przygód powinna wnieść zapewne ich czwarta odsłona.
Jak zapewne wiecie Indy jest archeologiem. Ale nie byle jakim. Nie, nie. On ma
bardzo wysoko postawioną poprzeczkę. Poszukuje przedmiotów mitycznych i
legendarnych, które przez większość społeczności uważane są za wytwór wyobraźni.
Poszukiwania jednak co najciekawsze zawsze kończą się sukcesem. Nie potrafię
sobie wyobrazić Indiany targanego porażką. Sukces ma on zakodowany w genach. W
końcu znalazł już Arkę Przymierza, św. Graala i Kamienie Sankary, a także szereg
innych równie fascynujących przedmiotów. Bo przecież nie jest tylko bohaterem
kina. Po sukcesach filmów, w których się znalazł występował w licznych
komiksach, grach komputerowych, książkach i serialach telewizyjnych. To tylko
wpłynęło na zwiększenie jego dorobku, sukcesów i kolekcji mitycznych
przedmiotów. Znalazł bowiem prawie wszystkie najsłynniejsze artefakty i zwiedził
c a ł y świat! Co ciekawe poznał większość jego zakątków jeszcze przed
wkroczeniem w dorosłe życie. Oczywiście na każdym kontynencie zawierał wiele
znajomości z ciekawymi ludźmi. Wśród nich znalazł się Lew Tołstoj, Zygmunt
Freud, T. E. Lawrence, Edgar Degas, arcyksiążę Ferdynand, Alfred Adler, Carl
Jung, Theodor Roosevelt, Arthur Conan Doyle, Pancho Villa, George Patton,
Winston Churchill, Charles DeGaull, Lenin, Bronisław Malinowski, John Ford. Miał
także bliskie spotkania z Hitlerem i Einsteinem, a nawet z Vladem Palownikiem.
Widać umiał sobie zjednać sympatię wielu ludzi, a ci, którzy zbytnio za nim nie
przepadali to już inna sprawa.
..Choć
można z pewnością powiedzieć, że Indiana Jones jest zadowolony z życia to jednak
kilka razy mocno dało mu się ono we znaki. Jako trzynastoletni chłopiec stracił
matkę, a z ojcem nie potrafił się dogadać. Już od kiedy był kilkuletnim chłopcem
tato nie należał do grona osób, które jakoś sobie cenił. Dopiero po wielu (ponad
25) latach podczas wspólnej przygody z ojcem zdołał się z nim pogodzić i całkiem
możliwe, że przymknął oko na dawne konflikty. Przyszedł również czas na śmierć
żony. Tu padnie pewnie pytanie: "To Indy miał żonę?". Tak a była nią wspomniana
wcześniej Deidre. W rodzinnym życiu naszego bohatera nie obyło się bez kilku
tragedii, ale Indiana podnosił się i szedł dalej. W końcu zawsze mógł oddać się
przygodzie!
Co jest przyczyną sukcesów Jonesa? Trudno powiedzieć. Zwykle wszystko
zawdzięczał niebywałemu szczęściu. Można rzec, że jest postacią w czepku
urodzoną. Ale swoje robi także sprawność fizyczna, rzadko spotykana znajomość
historii i kilka przedmiotów, które często sprawnie ratują mu skórę, jak choćby
nieodzowny bat. Ma on także zaufanych przyjaciół, bez których czasem cała
przygoda mogłaby mieć tragiczne zakończenie. Do tego grona w szczególności
zaliczają się trzy osoby Marcus Brody, Sallah i jedenastoletni (!) Short 'Shorty'
Round. Poza tym z niezwykłą determinacją dąży do wszystkich swoich celów i nigdy
się nie poddaje.
Indiana
Jones wygląda jak typowy kowboj. Chodzi ubrany w koszulę, spodnie, kurtkę z
jagnięcej skóry. Poza tym nie obejdzie się bez wojskowego pasa, wysokich,
skórzanych butów, umocowanego u boku rewolweru Smith & Wesson kaliber 45,
przewieszonego przez ramię chlebaka i oczywiście umiejscowionego w okolicach
biodra trzymetrowego bata. Natomiast okrycie głowy stanowi oczywiście słynny
kapelusz z rondem. Tak prezentujący się Indy stanowi idealny symbol kina
przygodowego.
Archeolog awanturnik ma w sobie również pokłady uroku osobistego. Zawsze
uśmiechnięty jak magnez przyciąga do siebie większość kobiet. Nie potrafią
oprzeć mu się także te, które zwykle wydają się nie do zdobycia. W jego życiu
przedstawicielek płci pięknej było pełno. Podczas każdej przygody towarzyszyła
mu inna, aczkolwiek zawsze piękna. Ale mimo, że niejedno w życiu przeszedł
czegoś się boi jak każdy z nas. Tym czymś są węże. Jadowite, obślizgłe, kobry,
pytony. Nie ważne jakie, ale wszystkie wzbudzają w archeologu przerażenie. Zatem
nic dziwnego, ze miewa z nimi częste kontakty.
Właściwie
nie dziwię się, że Indiana cieszy się taką popularnością i sympatią wśród
widzów. Jest bowiem bohaterem ciekawym i niecodziennym. Spośród szeregów postaci
filmowych znacznie się wyróżnia i jest herosem jedynym w swoim rodzaju.
Oczywiście to zawdzięcza w szczególności trzem panom Lucasowi, Kasdanowi i
Spielbergowi, ale to już inna historia. Swoim urokiem przyciąga kobiecą część
widowni, zaś siłą, charakterem i determinacja męską. Tak więc trzeba przyznać,
że jego fenomen przypomina trochę Jamesa Bonda. Po prostu jest herosem o jakim
śnią widzowie. To sprawia, że trudno o nim zapomnieć, a filmy, w których można
być świadkiem jego przygód zawsze będą sprawdzoną pozycją, do której z miłą
chęcią się wraca.
Autor artykułu:
Michał 'Dusqmad' Jaglarz

Skomentuj artykuł
|
|
|