Marta Kolorz

Mail: marta.kolorz@gmail.com
gg: 7400782

Miejsce zamieszkania: Kraków/Rybnik
Data urodzenia: 13.02.1988
W serwisie od: 6.07.2010
Funkcja w serwisie: redaktor

Filozofia: żyj i daj żyć innym
Zainteresowania: przede wszystkim kino, ale też kultura ogólnie, ze szczególnym naciskiem na literaturę i telewizję
Muzyczne upodobania: bardzo różne, w zależności od nastroju; słucham niemal wszystkiego od metalu poprzez pop (często mało ambitny) aż po muzykę elektroniczną
Ulubione filmy: trylogie: „Władca Pierścieni” i „Gwiezdne Wojny”, „Cały ten zgiełk”, „Lot nad kukułczym gniazdem”, „Na wschód od Edenu”, „Zamknij się i zastrzel mnie”, wszystko Tima Burtona (oprócz „Planety małp” i „Dużej ryby”).
Najgorzej wspominane filmy: „Zabaweczki”, „Tragedia Makbeta”, „Szalony Piotruś”, „Pillow book”, „Kucharz, złodziej, jego żona i jej kochanek”
Ulubieni aktorzy/aktorki: Meryl Streep, Kate Winslet, Grace Kelly, Johnny Depp, James Dean, Robert De Niro, Edward Norton, Al Pacino, Jack Nicholson i wielu wielu innych
Ulubieni reżyserzy: Tim Burton, Martin Scorsese, Milos Forman, Christopher Nolan, David Fincher
Ulubieni scenarzyści: brak.
Ulubiony gatunek: science –fiction o włos wygrywa z horrorem
Ulubiony bohater filmowy: Han Solo i Kurt z „Glee”

Moja przygoda z filmem

Tak właściwie nie potrafię sobie przypomnieć momentu swojego życia, w którym nie oglądałabym filmów. Wszystko przez moją mamę, która ciągała mnie do kina na filmy Disney’a, pokazała swoje ulubione „Willow” i „Legendę”, a potem „Gwiezdne Wojny”. Po trylogii Lucasa było po mnie. Najpierw z bratem poprzez codzienne oglądanie tych filmów całkowicie zniszczyliśmy taśmy. Potem przyszedł czas na poszerzanie horyzontów. I choć w doborze repertuaru nie jestem wybredna: oglądam filmy wszelakich gatunków i poziomów i jakimś cudem, jestem w stanie wysiedzieć na nich do końca, to oceniając je jestem już bardzo surowa i czasem naprawdę wiele trzeba, aby jakiś film zasłużył sobie u mnie na miano ulubionego (albo i bardzo niewiele, bo bywa, że wystarcza fałszujący Pierce Brosnan i skacząca po łóżku Meryl Streep, abym całkowicie zakochała się w jakiejś produkcji). Trzy lata temu pasja przerodziła się w zawód. Od 2007 r. studiuję filmoznawstwo w Krakowie, a od 2010 mam tytuł licencjata na tym kierunku. Na szczęście studia nie wypaczyły mojego spojrzenia na kino, wciąż jestem w stanie świetnie bawić się oglądając filmu, a co najważniejsze wciąż odkrywam nowych twórców. Ostatnio objawieniem był dla mnie Jan Švankmajer, a to na pewno nie koniec moich poszukiwań.