|
|
Marcin 'Zeke'
Griner Moja przygoda z filmem Można powiedzieć, że z filmami jestem związany od kołyski. Pech jednak chciał, że przez kilka najmłodszych lat, ciekawymi produkcjami mogłem być raczony jedynie w kontrabandzie (cenzurka, komuna itd). Wszystko zmieniło się z kupnem pierwszego odtwarzacza VHS (Otake :P). Nastał szał na kasety wideo. Dość ciekawy zabieg robili sprzedawcy w wideotekach. Zgrywali na puste kasetki filmy, które mieli do wypożyczenia i sprzedawali je za trochę wyższą cenę. I takim sposobem miałem dość ciekawe wersje: "Transformers - The Movie", "Robin Hood - Książe Złodziei", "Dziewczynę z komputera", "Czerwony Skorpion", "Amerykańskiego Wojownika", "Komando Foki", "Czacha Dymi", "Predatora", "Indianę Jonesa" i wiele wiele innych. Takim przełomowym momentem była chyba pierwsza podróż do kina. Pamiętam jak dziś - 1993 rok, jesień. W telewizji wszędzie dinozaury...chodzi oczywiście o mega produkcję Spielberga "Jurassic Park". Tak mnie ten film zachwycił, że przez kolejną dekadę chciałem zostać, tak jak Alan Grant - paleontologiem. Rzeczywistość okazała się jednak inna...:) |
|
|||