Next (2007)
Twórcy filmów poszukują wszędzie jakichkolwiek inspiracji, które pomogą im stworzyć dobre dzieło. Różnorodność kina i wielotematyczność powodują, że w obecnych czasach trzeba naprawdę się nagimnastykować, aby przyciągnąć do kin tłumy widzów. Efektem tego są ekranizacje wszystkiego tego, co w przeszłości ktoś napisał czy opowiedział. Jednym z takich przykładów jest najnowszy film z Nicolasem Cagem, „Next”, niemający polskojęzycznego tytułu. Jest to filmowa adaptacja opowiadania Philipa K. Dick’a – „Złoty człowiek” (w tłumaczeniu „Złotoskóry”). Widzowie już nie raz mieli okazję obejrzeć filmy, na podstawie twórczości tego pisarza, bo kto z nas nie pamięta „Pamięci absolutnej” czy „Raportu mniejszości” reżyserii samego mistrza, Stevena Spielberga. Największym mankamentem wszelkich ekranizacji dzieł literackich są ograniczenia, których kartka papieru nie posiada, bo według powiedzenia „papier zniesie wszystko”. Przez te nieprzekraczalne granice widz traci prawdziwą magię treści pisanej i jedynie musi zadowolić się, wybranymi przez scenarzystę, wycinakami opowieści książkowej.
Reżyserem „Next” został Lee Tamahori, który dał się poznać publiczności, tworząc jedną z kolejnych części przygód agenta 007 – „Śmierć nadejdzie jutro”. W swojej karierze miał też bolesny upadek reżyserski przy filmie „XxX 2”, gdzie nie popisał się na całej długości. Pomimo tego należy Lee dać kolejną szansę, bo tylko ci, którzy nic nie robią, nie mylą się. „Next” świeci w swojej obsadzie aktorskiej samymi gwiazdami, jednak, jak już nie raz zaznaczałem, znane nazwiska filmu dobrym nie czynią, a w tym przypadku jest ich aż nadmiar. Nicolas Cage, Julianne Moore i Jessica Biel to nazwiska znane każdemu, a ich niektóre wcielenia filmowe pozostaną na zawsze w naszej pamięci. Każda z tych osób ma coś specyficznego w swojej grze aktorskiej, dzięki czemu czyni ich to bardzo charakterystycznymi aktorami.
Treść filmu, jak to najczęściej bywa z wszelkimi adaptacjami książkowymi, w dużym stopniu odbiega od pierwowzoru. W oryginale rzecz dzieje się kilkanaście lat po okrutnej wojnie jądrowej, gdzie w jej wyniku pośród zwykłych ludzi żyją mutanty, eliminowane jedne po drugim. Przeciw specjalnej policji występuje mutant obdarzony możliwością przewidywania przyszłości, który z pomocą pięknej pani naukowiec stara się zmienić panującą rzeczywistość. W filmie Tamahori tło całych wydarzeń jest znacznie inne, bo akcja toczy się w świecie współczesnym, w Los Angeles. Bohaterami nie są mutanci, tylko zwykli ludzie, którzy po głębszym poznaniu okazują się nietypowymi przedstawicielami naszej rasy. Głównie mowa tutaj o Crisie Johnsonie (Cage), który dzięki nadprzyrodzonym zdolnościom może przewidywać swoją przyszłość. Jest to trochę nietypowy talent, bo owe przewidywanie umożliwia mu zobaczenie zaledwie dwóch minut przyszłości. Ten boski dar tylko z pozoru był dla niego zbawieniem, bo nie zdawał sobie sprawy, że może przysporzyć mu licznych kłopotów. Agencja rządowa chce go wykorzystać do pomocy w znalezieniu bomby, która ma zniszczyć Los Angeles i zapoczątkować Trzecią Wojnę Światową. Cris początkowo nie zgadza się na współpracę, wręcz ucieka przez czymś, co jest mu przeznaczone. Jego jedynym celem jest odnalezienie swojej miłości życia, Elizabeth 'Liz’ Cooper (Biel). Ostatecznie, wręcz po nachalnej namowie agentki, Callie Ferris (Moore), zgadza się i próbuje uratować świat przed wielkim niebezpieczeństwem.
„Next” nie jest jakimś wielkim objawieniem kinowym i w dużym stopniu przypomina nie jeden film. Pomimo tego nie można go zaliczyć do wielkich niewypałów i skreślić na całej linii. Pomysł jest dobry, a jego wykonanie mogłoby być znacznie lepsze, chociaż nie wymagajmy cudów. Największym minusem tego filmu jest gra aktorów, którzy nie popisali się. Ale gdy bierzemy udział w jakimś filmie, tylko po to, aby zarobić dużą kasę, a nie angażując się w niego, powstaje właśnie taki efekt. Podobno Cage musiał przyjąć rolę w „Next”, gdyż ma poważne długi, a panie chyba potraktowały ten obraz jak mały epizod w swych karierach filmowych.
Podsumowując: najnowszy film Lee Tamahori jest na średnim poziomie, z dość wartką akcją, gdzie aktorzy próbują stwarzać pozory na tle momentalnie archaicznych efektów specjalnych. Pomimo tego „Next” jest do przyjęcia, ale niestety też do szybkiego zapomnienia.
Tytuł oryginalny: Next
Reżyseria: Lee Tamahori
Scenariusz: Jonathan Hensleigh, Paul Bernbaum
Zdjęcia: David Tattersall
Muzyka: Mark Isham
Produkcja: USA
Gatunek: Akcja/science fiction
Data premiery (Świat): 2007-04-25
Data premiery (Polska): 2007-08-10
Czas trwania: 96 min
Obsada: Nicolas Cage, Julianne Moore, Jessica Biel

